Kobiety

Następny Mecz
Poprzedni Mecz
Najwięcej bramek
Gnojnica 16.06.2019
Gnojnica 09.06.2019
 2:1
Róg Agata  – 11 bramek

Sokół Kolbuszowa II wycofał się z rozgrywek, wiemy więc kto kończy rozgrywki na ostatnim miejscu (zresztą jak i w poprzednim sezonie). Można rzec z nieba do piekła


Przegrywamy w Grodzisku

Zamiast zdobyć bramkę na 2:0, która zamknęłaby to spotkanie, a dwie sytuacje były najpierw tracimy prowadzenie a potem kapelusz odbiera nam punkt. W przeciwieństwie do rywalek sportowo jeździmy na każdy mecz. One dwukrotnie już wyjazdy „olały”. Nie przyjechały jesienią do Gnojnicy oraz przed tygodniem do Boguchwały. Za tydzień żegnamy sezon z największym przegranym tego sezonu. Start Jarosław w czerwcu przegrał awans prowadząc przez całe rozgrywki.

Liczymy na dobre pożegnanie


Zwyciężamy w ważnym pojedynku

Spotkanie z DAP Dębica był meczem o przysłowiowe 6 punktów. Zwycięstwo realnie przybliżało nas do 4 miejsca na koniec rozgrywek. Porażka praktycznie przekreślała tą możliwość.

Rozpoczynamy niczym Liverpool w finale Ligi Mistrzów. Szybko prowadzimy po strzale K. Zawiślak, która jeszcze przed przerwą podwyższa na 2:0. Jest super wydaje się, że spokojnie kontrolujemy mecz.

Po przerwie rywalki łapią kontakt. Robi się nerwowo lecz po chwili najlepsza snajperka INTERU w tym sezonie wykorzystuje rzut karny. Bramka powinna dawać spokój, jednak przyjezdne walczą ambitnie do końca, dzięki czemu znów zbliżają się do korzystniejszego wyniku. Jest 3:2 Zawodniczki z Dębicy poczuły krew i zmusiły nasz zespół do głębokiej defensywy. Ataki jednak wyrównania nie przynoszą i to nasze dziewczyny wraz z wspierającymi ich kibicami świętują bardzo ważne zwycięstwo

 


Pretendent do awansu lepszy

Mecz z Izolatorem ustawiły szybko dwie stracone bramki. Już w 8 minucie przegrywamy 2:0. Izolator gra lepiej co pokazuje po przerwie dokładając dwa kolejne trafienia. Mecz toczył się w spaniałej sportowej atmosferze. Była walka ale ta rozumiana w duchu fair play.

Przed nami spotkanie o 4 miejsce w tabeli. Podejmować będziemy DAP z Dębicy. Jest to dla nas mecz sezonu, szczególnie o kuriozalnym przebiegu spotkania z rundy jesiennej. Dziewczyn zbytni mobilizować nie trzeba. Zawiedziony jest chyba jedynie A. Walczyk który przebywa za granicą i będzie nieobecny na tym spotkaniu. Zapraszamy wszystkich kibiców do Gnojnicy w niedzielę na godzinę 18.00


Zwyciężamy w Laszkach

Po porażce na własnych śmieciach z Olimpią Pysznica jedziemy rywalizować z Koroną Tuchla. Rywal w naszym zasięgu. Przed dwoma laty same remisy w starciach. W tym sezonie już dwukrotnie pokonujemy rywala. Do przerwy aplikujemy trzy bramki i taki wynik utrzymuje się do końca. Cieszy kolejne zwycięstwo, Postawa na boisku i konsekwencja w grze. Teraz starcie z vice-liderem z Boguchwały. 


Pierwsza porażka seniorek tej wiosny

W kolejnym spotkaniu nasze zawodniczki zajmujący obecnie 4 miejsce w ligowej tabeli gościły trzecią Olimpię Pysznica. By zbliżyć się do faworyta w walce o podium niezbędne było zwycięstwo. Pierwsza połowa wyrównana. Gra toczyła się głownie w środku pola. Godne odnotowania dwa strzały z dystansu obydwu drużyn. K. Zawiślak w swoim stylu huknęła, jednak bok bramki. Strzał rywalki wylądował na poprzeczce.

Druga połowa bez zmian. mecz nadal wyrównany. W jednym z ataków rozpędzona zawodniczka z Pysznicy mija kilka naszych zawodniczek i wyprowadza swa drużynę na prowadzenie. Mamy dwie sytuacje na 1:1 jednak bramki nie zdobywały. W rewanżu bliźniacza akcja jak na 1;0. Zawodniczka przyjezdnych mija naszą obronę i ustala wynik na 0:2.

Pysznica zwycięża zasłużenie, gdyż potrafiła wykorzystać swoje sytuacje. Za tydzień jedziemy do Tuchli. Liczymy, iż w obliczu kilku kontuzji nasze zawodniczki zmobilizują się i pojadą w dobrym składzie powalczyć o kolejne punkty. Soko nie uda się wywalczyć tego trzeciego miejsca brońmy tego czwartego.

 


Radosny powrót z Bieszczad po pokonaniu Sanovii

Nasze seniorki zwyciężają w Lesku 3:1. Na mecz nasza drużyna pojechała nieco osłabiona przez kontuzje z zaledwie jedną zawodniczka na zmianę. Pojechała odczarować stadion z przed roku, kiedy to mecz wydawać by się mogło do jednej bramki, gdyby nasze miały dobrze ustawione celowniki okazał się naszą porażką. Trzy sytuacje Sanovii i trzy bramki. Przegrywały wtedy mecz wygrany i nastroje po meczu straszne. 

Tym razem było inaczej nasz prowadziły po pierwszej połowie. W drugiej części niezawodna K. Zawiślak kapitalna bramką podnosi prowadzenie. Nawet karny z kapelusza dla rywalek nie przynosi im bramki kontaktowej. W końcówce wymiana bramek (po jednej dla każdej drużyny) i ostatecznie zwyciężamy. Było trochę zamieszania ale może tym się nie zajmujmy. Cieszy kolejne zwycięstwo. Prze nami starcie, które może decydować o pudle na koniec sezonu. 12 maja podejmować będziemy Olimpię Pysznica. Już dziś zapraszamy wszystkich kibiców do wsparcia naszej drużyny.


Inauguracja udana

Najdłużej bo aż do 28 kwietnia czekała nasza żeńska drużyna na pierwszy mecz w rundzie wiosennej. Rywalem beniaminek z Bud łańcuckich. Warunki atmosferyczne ciężkie.

Nasze od samego początku dominowały i z biegiem czasu prowadziły sukcesywnie podnosząc swoje prowadzenie. Przed przerwą udało się strzelić 5 bramek. Brylowała K. Zawiślak, która strzeliła 3 bramki, raz po raz posyłając w kierunku bramki rywalek potężne bomby.

Po przerwie nasze dołożyły 4 kolejne trafienia i ostatecznie zwyciężyły 9:0. W drugiej połowie znów nasze zawodniczki nie potrafiły wykorzystać rzutu karnego. Były dwa. Pierwszego wykonywała A. Pondo i dopiero skuteczna okazała się dobitka. Do drugiego podeszła A. Potwora i trafiła w bramkarkę, jednak po chwili szczupakiem zdobyła bramkę dla INTERU w pełni się rehabilitując.

Spotkanie rozpoczęło się z pół godzinnym opóźnieniem, gdyż mały poślizg miała trójka sędziowska. O 12:00 gwizdała ona spotkanie w Zawadzie, zaś o 14:00 planowany był początek meczu w Gnojnicy. Zrozumiałe opóźnienie. 

 


Kończymy z przytupem
Na zakończenie w tym roku rozgrywek ligowych drużyny żeńskiej przyszło mam się mierzyć z Sokołem II Kolbuszowa Dolna, z Sokołem z którym mamy sporo rachunków do wyrównania. Mecz cały czas toczył się pod dyktando miejscowego INTERU. Już w pierwszej minucie wychodzimy na prowadzenie, które jeszcze przed przerwą powiększamy (3-1). Ostatecznie mecz kończy się zwycięstwem 5-1. Wynik mógł być wyższy jednak w myśl zasady ” karnych INTER nie strzela” (4 niewykorzystane rzuty karne przez seniorów) A. Potwora przestrzeliła z 11 metrów. Kapitalne zawody rozegrała A. Róg, która trzykrotnie wpisała się na listę strzelców. Runda udana. Plasujemy się w samym środku tabeli z kompletem zwycięstw na własnym boisku. Za emocje dziękujemy zawodniczkom, trenerowi. Czekamy na kontynuację w rundzie wiosennej