Seniorzy

 

Następny Mecz
Poprzedni Mecz
Najlepszy strzelec sezonu 2024/2025
18.08.2024 Gnojnica godz.14:00
09.06.2024 Będziemyśl godz.13:00 1:1
—- 0 bramek

Dokonali tego

Liga zakończona. Cel postawiony na początku rozgrywek jakim był powrót do klasy A został zrealizowany. Po drodze na horyzoncie pojawiły się dwa dodatkowe cele, które po każdym spotkaniu były coraz bardziej realne. Pierwszy to wygrać ligę (awans uzyskały dwie najlepsze drużyny) oraz zakończyć rozgrywki w całym sezonie bez porażki. Wszystko się udało. Awans wywalczyliśmy na 4 kolejki przed końcem rozgrywek, więc w pozostałych czterech meczach widać było obniżenie lotów, być może presja opadła i o pełna koncentrację było już ciężej o czym świadczą wyniki i trzy remisy w czterech spotkaniach. Jak mówi piłkarskie przysłowie. Czego nie możesz wygrać zremisuj. Już na wstępie jako Zarząd pragniemy podziękować zawodnikom, trenerowi Damianowi Cudeckiemu oraz osobom, które poprzez swoje zaangażowanie przyłożyły cegiełkę do sukcesu zespołu seniorów. Na boiskach ligowych w tym roku reprezentowało nasz klub aż 33 zawodników (głębsze podsumowanie oraz przedstawienie bohaterów pojawi się wkrótce) z czego 6 stanęło pomiędzy słupkami naszej bramki: Benedykt Stec, Michał Kołbuc, Jakub Rojek, Patryk Świder, Daniel Skiba oraz Dominik Pazdan, który w pierwszym meczu po czerwonej kartce dla Benka kapitalną interwencją utrzymał jednobramkowe prowadzenie z Plonem.

Wracając do meczu z Grodem, to ten dla nas rozpoczął się bardzo dobrze. Od pierwszej minuty spychamy gospodarzy do głębokiej defensywy a od 8 minuty po kapitalnym rzucie wolnym w wykonaniu Mateusza Papiernika wychodzimy na prowadzenie. Potem gra siada. Mamy jeszcze groźne sytuacje (A. Stec, D. Machnica, J. Posłuszny) jednak za dużo pozwalamy również rywalom. Po przerwie gra nie poprawia się. Marnujemy kilka sytuacji. Minimalne chybienie J. Posłusznego czy poprzeczka po strzale głową M. Ciebiery to jednak za mało. Pod naszą bramką zamieszanie i po jednej z sytuacji gospodarze wyrównują po rzucie karnym. Są sytuacje dla obydwu drużyn na przechylenie zwycięstwa na swoją stronę jednak mecz kończy się remisem. Mecz mógłby zakończyć się inaczej bo wiemy co za uszami miał w niedziele Gród, jednak w takim meczu nie ma sensu robić szopki. Prawda J. Bednarz?

Teraz przed nami chwila odpoczynku a potem wracamy do treningów. Musimy wrócić na ścieżkę z pierwszej rundy bo gra z końcówki nie jest zadawalająca. Gratulujemy Victorii Ocieka, Strażakowi Lubzina oraz Paszczyniakowi Paszczyna powrotu wraz z naszą ekipa do klasy A. Do zobaczenia jesienią na boisku. Przy spadkach kilku ekip z ligi okręgowej walka w nowym sezonie zapowiada się emocjonująco.

 


San Siro San Siro W całym Świecie słynie, kto tutaj przyjedzie z porażką odjedzie…

Tak na prawdę nie wiem od czego zacząć. Myśli wiele, pomysłów na nie jeden opis ale jest jeden wątek, który tu akurat pasuje… Był taki pojedynek w roku 2018, w tym sezonie w którym, po kilku latach gry w klasie A spadamy a mecz z LZS Mała był jednym z wbitych gwoździ do naszej trumny. Wtedy opisując ten dla nas bolesny meczu użyłem parafrazy utworu Zuli Pogorzelskiej („Ta mała piła dziś i jest wstawiona”),  pisząc „Ta Mała grała dziś i mecz wygrała”… Jakiego znaczenia po tych kilku latach  nabrzmiewają te słowa w nawiązaniu do tego gdzie dziś się wspólne znajdujemy. Wtedy mecz, jeden z tych o wszystko i porażka a dziś euforia po wywalczonym awansie i to w jakim stylu.
Dzisiejszy mecz  typu szkoda przeciwnika. Tak po prosty po ludzku. Borykająca się swoimi problemami LZS Mała do Gnojnicy przybyła w zaledwie 9 osobowym składzie i mecz się odbył, a jedynie jego pierwsza połowa, po której z powodu zdekompletowania w drużynie gości  do gry gotowych było zaledwie 7 zawodników. Wynik 9:0 dla Interu. Po 45 minutach gry już cieszyliśmy się wspólnie z kibicami z awansu ale dla szacunku do rywala nie z dzisiejszego wyniku o czym świadczyła również postawa naszych kibiców, których reakcja po kolejnych bramkach była inna niż dotychczas. W historii naszego klubu na pewno zapisze się sytuacja z 38 minuty, kiedy do  dokonujemy w jednej chwili 7 zmian wprowadzając do gry niemal całą ławkę rezerwowych. To również dzięki nim dziś świętujemy z kibicami, którym dziękujemy za wsparcie w każdym meczu oraz za okazane benefity  po dzisiejszym meczu 🙂

Przed nami ostatni pojedynek. Gramy o coś wyjątkowego. To pokolenie INTERU, które może zapisać się w historii jako jedyna ekipa niepokonani w sezonie. Ligę już wygrali. Czego im i trenerowi gratulujemy.


Kolejny remis seniorów
Mecz na szczycie w Ociece mógł się podobać kibicom. Na boisku wiele się działo, były zwroty akcji oraz bramki.

Pierwsza połowa należała do miejscowych, którzy jednak nie udokumentowali przewagi bramką i do przerwy 0:0

W Drugiej części spotkania Ocieka wyszła na prowadzenie. Jednak o bramkach R. Długosza oraz J. Posłusznego to INTER był bliższy zwycięstwa, gdyż taki wynik utrzymywał się do 90 Minuty. Wtedy to pięknym strzałem głową gospodarze doprowadzają do remisu (93 minuta) a potem chcą iść za ciosem mając jeszcze dwa groźne rzutu rożne. Mecz jednak kończy się remisem. Ocieka nadal nie pokonana na własnym stadionie, zaś INTER w dotychczasowych 16 meczach tego sezonu pozostaje nie pokonany. Dodając do tego trzy ostatnie mecze sezonu 2022/23 daje to imponujący wynik 19 meczy z rzędu bez porażki. Tak trzymać w dwóch ostatnich meczach sezonu.

Za tydzień ostatni pojedynek tej rundy na własnym stadionie. Będzie okazja podziękować kibicom za wsparcie w całym sezonie.


Z Lechią na remis
Mecz z rezerwami Lechii gramy o nietypowej dla naszych kibiców godzinie. Uroczystości komunijne w naszej miejscowości spowodowałyby brak kilku zawodników na wcześniejszy termin i stąd mecz rozgrywamy o godzinie 17:30. Do  meczu podchodzimy jednak w okrojonym składzie. Dotąd gramy z pełną ławką rezerwowych a dziś usiadło na niej zaledwie 5 zawodników.

Na spotkaniu nie byłem (komunia) jednak kilka informacji udało się zebrać. Mecz powinien podobać się kibicom, gdyż dużo się działo. Były sytuacje podbramkowe i było wiele bramek. INTER  odrabiał straty i nadal jest niepokonany w tym sezonie. Po kwadrancie podobno powinniśmy zdecydowanie prowadzić jednak brak wykończenia był naszą bolączką. Potem bramka kuriozum i przyjezdni wychodzą na prowadzenie, które na 5 minut przed końcem podwyższają. Kontakt łapiemy po dwóch minutach po bramce R. Długosza. Po przerwie wyrównanie daje nam A. Stec, jednak znów w 70 minucie musimy odrabiać straty. Udaje się to błyskawicznie i J. Posłuszny jak się później okazało ustala wynik spotkania na 3:3. Po drodze był jeszcze słupek Michała Papiernika.

Jak nie możesz wygrać to spróbuj nie przegrać… nam się to udało. Za tydzień jedziemy do Ocieki, gdzie czekan nas walka z aktualnym Viceliderem o prymat w lidze. Jedziemy powalczyć by po meczu nadal nosić miano tych niepokonanych.


Zwycięstwo i awans
Pokonujemy Borkovię 5:0 i zapewniamy sobie awans do klasy A. Tyle w temacie ostatniego spotkania.


Ten chłopak z plakatu… on wchodzi i strzela
Po remisie z rywalem zza miedzy wracamy na swoje. Wyciągamy wnioski z poprzednich meczów i na niewygodnego dla nas przeciwnika jakim od lat jest Olimpia składamy dobry zmotywowany  skład. Dziś w pierwszej 11 obiecujący zawodnik D. Ziobro. To znak, że trener Cudecki stawia również na tych młodych pokazujących się na treningach.

Mecz wyśmienicie układa się dla nas. Już w 3 minucie, to że jest w gazie pokazuje J. Posłuszny .Rzut wolny i bramka po rykoszecie. Zamiast iść po swoje po dobrym rozpoczęciu trochę oddajemy pole gry a Olimpia jest bliska wyrównaniu po strzale w porzeczkę W. Chmiela Na boisku dwoił i troił się Jasie k Pazdan bo chłopaki z Nockowej na prawdę nic niemieli do stracenia. Grali da siebie  i kibiców Dziś kibice dopisali szczelnie  wypełniając nasz stadion za co dziękujemy. Po chwili trafiamy na 2-0 a strzelcem M. Baran dziś nie do zatrzymania.

Po przerwie do istna demolka NTEU strzelamy maż 6 bramek co cieczy naszą widownie. Dziś premierowe bramki strzelają R Długosz (BRYKIET- już go nasi kibice kochają o czym świadczą gromkie brawa po zejściu z boiska) oraz W .Cielec. Swoje kolejne trafienia dokładają również strzelcy z pierwszej połowy oraz ten chłopak ze zdjęcia… Michał Papiernik. Poza W. Cielcem dobrą zmianę daje M. Bachórz a w końcówce również K. Bieś, który po wejściu jest nie do przejścia.  Dziś 2 debiuty  A. Ziobro oraz D. Skiba na bramce, który w ostatnim meczu z musu zagrał wszedł do w ataku.

Przed nami majówka  i pauza  w rozgrywkach seniorów. Mamy chwile odpoczynku ale kibicujemy naszym koleżankom, które jadą do Wisły Kraków. Dziś nasze koleżanki poległy z rywalkami z innej drużyny z Krakowa ale seniorzy odrobili…  nam seniorom pozostaje pozazdrościć rywalizować z takimi markami..  więc skupmy się na Borkovii. 

Podziękowania również dla naszego Vice-prezesa, który przygotował przepyszne kulinaria. Tomasz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, butów na kołku nie powiesił  i zapewne po pełnej rekonwalescencji spróbuje powrotu do drużyny, Tego mu życzymy. Jak nie pyknie to zostają rozgrywki odlboys, kibicowanie naszym i grillowanie co bardzo lubi…

SANSIRO


Derby na remis
Arcyciekawie zapowiadający się mecz drużyn zza miedzy elektryzował środowiska obydw drużyn. Strata punktów Wicelidera z Ocieki dodał zawodnikom dodatkowej motywacji. Nam by jeszcze powiększyć przewagę nad pościgiem, zaś Koronie doskoczenie do rywali.

Mecz dla nas z problemami. Zagrożony był występ P. Świdra, który pomimo problemów zdrowotnych stanął jednak pomiędzy słupkami i to jemu za ten występ należą się brawa. Pod nieobecność B. Steca oraz M. Kołbuca alternatywą do gry na pozycji 1 była Marcin Sroka, który zasygnalizował gotowość, jednak na debiut miedzy słupkami jeszcze poczeka. Tu również brawa za gotowość i chęć pomocy na tej newralgicznej pozycji. Mecz wyrównany. w pierwszej połowie INTER miał przewagę w drugiej części gry to Korona była lepsza. Na boisku dużo walki a na bramki czekaliśmy do drugiej części gry. Ku naszej uciesze na prowadzenie INTER wyprowadził J. Posłuszny.  Po niespełna 10 minutach Korona wyrównała i poszła za ciosem. Gospodarze mieli okazje do objęcia prowadzenie jednak P. Świder nie puścił w tym meczu więcej bramek. INTER również mógł w końcówce wyjść na prowadzeni jednak bramka nie padła i remis pogodził oba zespoły.

Remis nie wiele zmienia w ligowej tabeli. Przewaga nadal utrzymana. Z meczu na mecz jesteśmy bliżej upragnionego celu ale nadal pełna koncentracja i skupienie się na najbliższym spotkaniu. W niedzielę gramy z niewygodnym dla nas rywalem z Nockowej. mecz o godzinie 16:00, zaś o 12:00 na boisku w Gnojnicy naprzeciw liderowi z Krakowa wyjdą nasze seniorki. Zapowiada się sportowa niedziela.


Wielkanoc za nami ale u nas nadal „JAJO”

Najważniejsze jest dobrze wejść w rozgrywki i nam to się dziś udało. Kalendarz tak się ułożył, że już w pierwszym meczu rywalizujemy z drużyną, która traci do nas zaledwie 6 oczek i do Gnojnicy przyjeżdża na mecz za 6 punktów. My mając minimalny margines do błędu wychodzimy na murawę po to by status quo nad trzecią drużyną w tabeli został zachowany.

Już szybko bo w 6 minucie wynik otwiera A. Stec, który po błędzie Łukasza Ziobro (byłego naszego bramkarza, którego występy zapisały się w naszej bogatej historii i przez lata  stanowił trzon naszego zespołu za co mu dziękujemy) wyprowadza Inter na prowadzenie. W 14 minucie jest 1:1.Brak zdecydowania w naszym polu karnym.  W 27 minucie ponowne prowadzenie daje nam Machnica, który precyzyjnym strzałem pokonuje bramkarza przyjezdnych. W pierwszej połowie M. Baran marnuje znakomitą sytuację. Goście zagrażają ze stałych fragmentów gry. Każdy wrzut z autu czy z rzuty wolne przy sprzymierzającym wietrze to zamieszanie w naszym polu karnym. Była też kontrowersja. Po jednym z zagrań, goście domagali się odgwizdania rzutu karnego. Sędzia przewinienia nie odgwizdał czyli karnego nie było a zdania o tej sytuacji jak to bywa były podzielone. Goście  jeszcze przed przerwą po czerwonej kartce grają w osłabieniu

W drugiej połowie nam wiatr sprzyjał, jednak nie potrafiliśmy tego zbytnio wykorzystać. W 67 A. Stec podwyższa nasze prowadzenie dając nadzieje kibicom na wygraną. Mamy kilka sytuacji do podwyższenia jednak złe wybory i bramek nie ma. 3-1 jednak to nie koniec emocji. Niczym w lidze angielskiej emocje podgrzewa Plon. Bramka w 89 minucie zapowiada ciekawą końcówkę i nerwy w obu zespołach. My jednak mamy w swej ekipie Michała Papiernika. Popularny JAJO już w doliczonym czasie gry dwukrotnie zachowuje się jak profesor zabijając emocje i nadzieje dla rywala. INTER nadal niepokonany !!!

Tym zwycięstwem budujemy swoją pozycję. Nad Plonem mamy 9 punktów przewagi + bezpośredni pojedynek. Dziś w Gnojnicy pomiędzy słupkami stanęło dwóch bramkarzy, którzy reprezentowali INTER w przeszłości. Lepszy powrót do Gnojnicy miał P. Świder, który miał kilka znakomitych sytuacji i był pewnym punktem miejscowej ekipy. Gorsze wspomnienia z powrotu do Gnojnicy będzie miał Ł Ziobro. Przed nami ważne spotkanie z rywalem zza miedzy. Kolejnym przeciwnikiem, który walczy o awans.  Dziś podobnie jak my Korona zwyciężyła 5:2 rywala w Nockowej. Mecz z naszą drużyną jest dla Korony meczem o wszystko więc czeka nas arcyciekawe widowisko. Za tydzień jedziemy do Góry powalczyć o punkty jak będzie?  Przyjedźcie zobaczyć 


Okres przygotowawczy do rundy wiosennej sezonu 2023/24

06.04.2024 LKS Brzeźnica- INTER 1:3 

Bramki dla INTERU:  A. Stec 3, R. Sroka

INTER: Świder – Machnica, Pazdan, Charchut, Oswald, Posłuszny, Mateusz Papiernik, Michał Papiernik, K. Baran, A.Stec, R. Sroka oraz K. Bieś i Skiba

Wszystkie sparingi rozegrane, dopinamy kadrę na rundę jesienną. Jesteśmy gotowi na walkę o awans.

24.03.2024 Strażak Lubzina – INTER 4:3 

Bramki dla INTERU:  Posłuszny, M. Baran 2

INTER: B. Stec, – Pazdan,  Dziewit, Charchut, Machnica, A. Stec, Zawodnik testowany, Posłuszny,  Mateusz Papiernik, Zawodnik testowany 2, M. Baran,  oraz  R. Sroka, Michał Pałernik, zawodnik testowany 3, K. Bieś, Ziobro, Paśko, Kozek i Skiba

Gdy wyższe ligi już grają my nadal sparujemy. Tym razem w Lubzinie górą miejscowy Strażak. Coraz bliżej do startu ligi.  Niebawem ogłosimy kadrę na rundę wiosenną. Rundę, która wyjaśni nam czy z nów za rok  na rozpoczęcie rozgrywek będziemy oczekiwać najdłużej czy może zmagania ligowe rozpoczniemy nieco wcześniej.

17.03.2024 Baszta Zawada – INTER 1:2  

Bramki dla INTERU:  A. Stec, Mateusz Papiernik

10.03.2024 LKS Żyraków – INTER 1:1 (1:0) 

Bramki dla INTERU:  Posłuszny, 

INTER: B. Stec, – Pazdan,  Dziewit, Oswald, A. Stec, Zawodnik testowany, Posłuszny, Machnica, Mateusz Papiernik, K. Baran,  Michał Papiernik oraz  R. Sroka, zawodnik testowany, K. Bieś, Ziobro i Skiba

Początek spotkania zdecydowanie należał do zawodników na co dzień występujących na boiskach ligi okręgowej czego rezultatem było dość szybkie prowadzenie. Gra nam nie układała się, dużo bałaganu i niecelnych podań. Żyraków mógł podwyższyć lecz karnego obronił. B. Stec. Przed przerwą stwarzamy zaledwie 3 dobre sytuacje. Druga część rozpoczyna się podobnie do pierwszej, jednak szybko porządkujemy grę i toczymy wyrównany pojedynek a w drugiej części tej połowy przeważamy. Blisko wyrównania był R. Sroka, jednak faulem wychodzącego sam na sam z bramkarzem gospodarzy zatrzymał obrońca gospodarzy. Po chwili w słupek trafił J. Posłuszny. Po drugiej strony jedna dobra interwencja D. Skiby oraz drugi niewykorzystany przez miejscowych karny. Tym razem piłka trafiła w słupek. W samej końcówce przyciskamy rywala. bramkę wyrównującą zdobywa J. Posłuszny. Mamy jeszcze piłkę meczową jednak mecz kończy się remisem. Z Żyrakowem rywalizujemy w niepełnym składzie. Do ligi pozostanie jeszcze trzy mecze kontrolne.

03.03.2024 Piast Wolica Piaskowa – INTER 5:2 (2:1) 

Bramki dla INTERU:  M. Baran, Posłuszny, 

INTER: B. Stec, – Gubernak, M. Baran, Pazdan,  Dziewit, Oswald, A. Stec, Zawodnik testowany, Posłuszny, Machnica, Mateusz Papiernik oraz  Michał Papiernik, R. Sroka, D. Baran, K. Baran, zawodnik testowany, Ziobro i Skiba

Przedstawiciel okręgówki był lepszy w starciu z naszym zespołem. Momentami gra była wyrównana, jednak to była za mało na korzystny wynik. Kolejne jednostki w przygotowaniu do rundy wiosennej wybiegane. 

25.02.2024 LKS Łęki Górne – INTER 1:4 (1:2) 

Bramki dla INTERU:  Machnica, Posłuszny, Zawodnik testowany, Mateusz Papiernik

INTER: B. Stec, – Gubernak, M. Baran, Pazdan,  Dziewit, P. Charchut, A. Stec, Zawodnik testowany, Posłuszny, Machnica, Mateusz Papiernik oraz  Michał Papiernik, R. Sroka, Oswald, K. Bieś, D. Baran, K. Baran, i Skiba

Inter w kolejnym spotkaniu kontrolnym pewnie pokonał zespół z dębickiej klasy A. Mnóstwo stworzonych sytuacji i zaledwie 4 trafienia taka skuteczność staje się być zmorą naszych gier kontrolnych.

18.02.2024 Progres Kawęczyn – INTER 2:2 

Bramki dla INTERU:  Mateusz Papiernik, M. Baran 

INTER: B. Stec, – M. Oswald, M. Baran, Pazdan,  Dziewit, P. Charchut, A. Stec, Zawodnik testowany, Posłuszny, Machnica, Mateusz Papiernik oraz  Michał Papiernik, K. Bieś, D. Baran, K. Charchut, Skiba i Ziobro

Inter prowadził w grze kontrolnej już 2:0 lecz w końcówce stracił dwie bramki i ostatecznie mecz zakończył się remisem

27.01.2024 LKS Głowaczowa – INTER 5-2 (1:1)

Bramki dla INTERU:  Posłuszny 2, 

INTER: B. Stec, – Ciebiera, Pazdan, K. Bieś, Gubernak, Dziewit A. Stec, Posłuszny, K. Baran, Mateusz Papiernik, Michał Papiernik oraz K. Charchut i Ziobro

Po tygodniu treningów rozgrywamy pierwszy mecz sparingowy. Do Głowaczowej jedziemy w okrojonym składzie. Do przerwy remis 1:1 ale ostatecznie mecz wygrywają zawodnicy gospodarzy. Wybiegane 90minut. Martwią urazy M. Ciebiery i Michała Papiernika. Przed nami turniej halowy w Ropczycach.


Kompletna drużyna

Ostatni mecz rundy jesiennej był dla nas wyjątkowym spotkaniem. Ewentualne zwycięstwo oznaczało dla nas zdobycie kompletu punktów w 9 rozegranych spotkaniach czego w historii klubu jeszcze nie przeżywaliśmy.

Początek meczu to bardzo zła gra naszego zespołu. Nie realizowaliśmy założeń przedmeczowych. Gdy w końcu uporządkowaliśmy grę zaczęły padać bramki. Przed przerwą dwie bramki zdobył R. Świerad a jedno trafienie dorzucił Mateusz Papiernik.

Po przerwie zagraliśmy koncertowo. Taki INTER chcą oglądać kibice. Piłka nas cieszyła. Składne akcje zaowocowały kolejnymi 5 bramkami i wysoko pokonujemy Gród. Najpierw drugie trafienie dorzuca Mateusz Papiernik, później bramkę zdobywa M. Baran a R. Świerad kompletuje hattricka. Na zakończenie dwa gole dokłada H. Dziura i w wyśmienitych humorach razem z kibicami świętujemy zwycięstwo dające nam niesamowite osiągnięcie. 27 punktów w dziewięciu pojedynkach. Strzelamy 48 bramek, tracąc 8. Dziękujemy Wam zawodnicy za grę w tej rundzie, za to co razem tworzycie. Teraz czas odpoczynku i wspieranie seniorek  ostatnich trzech meczach rundy. SAN SIRO OLE


Veni vidi vici

Ostatni mecz wyjazdowy tej rundy to starcie z byłą ekipą trenera D. Cudeckiego. LZS Mała w tym sezonie u siebie była zespołem niepokonanym. Taki stan utrzymał się jedynie do dzisiejszego spotkania, w którym zasłużenie zwyciężył INTER.

Już w 2 minucie piłkę na punkcie oddalonym 11 metrów od bramki gospodarzy ustawił R. Świerad. Bramkarz jednak wyczuł intencje naszego napastnika i rzut karny obronił. Co się odwlecze to nie uciecze… W 6 minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego wynik otworzył H. Dziura. Nie minęły 3 minuty i był remis.  Faul D. Gubernaka w polu karnym i karny, który na bramkę zamienił Jemioło. W kolejnych minutach stwarzamy sobie sytuacje, których nie potrafimy wykorzystać. Miejscowi wyprowadzają szybkie kontrataki, które udaje się nam skutecznie neutralizować. W 18 minucie po raz kolejny na prowadzenie wyprowadza nas R. Świerad, który huknął pod poprzeczkę. 2 minuty później wynik podwyższa A. Stec. Znów go znalazła piłka w polu karnym i po pierwszych 45 minutach prowadzimy 3-1.

W drugą połowę lepiej wchodzi drużyna z Małej, która spycha nas do obrony. W 55 minucie jednak przeprowadzamy kolejny atak i jest 4:1. Strzelcem  bramki Mateusz Papiernik. Od tego momentu rządzimy na boisku, gra głównie toczy się w rejonie pola karnego miejscowych. Wykonujemy wiele rzutów rożnych, mamy sytuację bramkowe jednak bez wykończenia. W 73 minucie sam na sam z bramkarzem gospodarzy wychodzi R. Świerad, który zdobywa drugą bramkę w tym meczu. W końcówce bramka dla Małej i mecz kończy się wynikiem 2-5.

Wygrywamy kolejny mecz, atmosfera w drużynie wspaniała. Radość kibiców bezcenna a za ich obecność na każdym meczu dziękujemy. Przed nami ostatni mecz roku 2023. Pasuje go wygrać by w kapitalnych nastojach zakończyć udaną rundę jesienną.


Wiktoria INTERU nad Victorią

Mecz na szczycie, gdzie starł się lider z vice-liderem był ciekawym widowiskiem, stojącym na wysokim poziomie. Niestety znów przed meczem popadało i grząskie boisko nieco przeszkadzało zawodnikom w płynnej grze. Trzeci mecz w tym sezonie w Gnojnicy i znów fatalne warunki.

Pierwsza połowa wyrównana. Oba zespoły miały swoje okazje na zdobycie bramek. Goście z Ocieki dwukrotnie groźnie główkowali zaś po drugiej stronie potężnie huknął z dystansu J. Posłuszny trafiając w poprzeczkę. W końcówce tej części gry INTER przycisnął i ku uciesze licznej publiczności wyszedł na prowadzenie. Najpierw w 42 minucie szarżującego Mateusza Papiernika nieprzepisowa w polu karnym powstrzymał kapitan przyjezdnych i karnego na bramkę zamienił R. Świerad. Po trzech minutach po kolejnym ataku wybijana przez defensywę Ocieki piłka trafiła pod nogi A. Steca, który pewnym strzałem podwyższył prowadzenie. Do przerwy 2:0 dla INTERU.

Druga połowa toczyła się pod dyktando gości. Przeprowadzone przez trenera Victorii zmiany zmieniły przebieg meczu i zaowocowały przewagą w posiadaniu piłki oraz groźniejszymi atakami. Jednak w dniu dzisiejszym nasza defensywa była monolitem a co przeszło skutecznie bronił Benek, który dwukrotnie wybronił sytuacje niemal beznadziejne. W 75 minucie R. Świerad zdobywa bramkę na 3:0 i było po sprawie. Do końca skutecznie gramy w obronie i po raz kolejny zwyciężamy.

Dziś już wiemy, że na dwie kolejki przed końcem rundy jesiennej przezimujemy na fotelu lidera. mamy 6 oczek przewagi nad rywalami z 2 i 3 miejsca oraz 9 nad 4 miejscem, które zajmuje Plon (Plon rozegrał o jedno spotkanie mniej) a w bezpośrednich pojedynkach wszystkich najgroźniejszych rywali pokonaliśmy. Nie oznacza to jednak, że odpuścimy ostatnie dwa pojedynki. Podejdziemy do nich w pełni skoncentrowani by w jeszcze lepszych humorach kończyć rundę jesienną. Dziś jesteśmy silni jako drużyna a wsparcie kibiców, które da się odczuć dodaje nam dodatkowych sił.


Kolejne zwycięstwo

W kolejnym spotkaniu tej jesieni gościmy w Sędziszowie gdzie rywalizujemy z rezerwami Lechii, która przed tygodniem zdobyła pierwsze ligowe punkty.

Lepiej w spotkanie wchodzi INTER. Kilka groźnych strzałów obok bramki i w końcu w 10 minucie R. Świerad otwiera wynik. Ten sam zawodnik 4 minuty później podwyższa. Inter poczuł się pewnie i nieoczekiwanie oddał grę rywalowi. W 30 minucie z rzutu wolnego kapitalną bramkę strzela Birkowski dając Lechii kontakt. Ta bramka była widocznie potrzebna naszemu zespołowi, gdyż po po minucie zareagowała a bramkę zdobył J. Posłuszny. Przed przerwą zdobywamy jeszcze dwa gole po strzałach A. Steca. Do przerwy prowadzimy 1:5

Druga połowa zaczyna się podobnie do pierwszej i Inter podwyższa prowadzenie na 7:1 a bramki zdobywają R. Świerad i J. Posłuszny. Po tych trafieniach gra przyjezdnych siadła. Do głosu dochodzili miejscowi zawodnicy, którzy zdołali zmniejszyć rozmiar porażki do wyniku 3:7.

Wygrywamy 6 mecz w tym sezonie i z kompletem punktów oczekujemy w następnym starciu na Vicelidera z Ocieki. Ostatnio dużo dały zmiany, które pociągnęły mecz. Dziś nie było już tak kolorowo. Musimy z większą koncentracją i dyscypliną taktyczną rozgrywać drugą część spotkania. Dziś był wysoki wynik ale rozprężenie jest niepotrzebne.


Inter na czele tabeli

Jeszcze przed meczem nasi zawodnicy wiedzieli, że niezależnie od wyniku meczu z Borkovią po tej kolejce INTER otwierać będzie ligową tabelę. Korona zwyciężyła na własnym boisku Victorię dzięki czemu przy takiej samej liczbie punktów to my z lepszym bilansem spotkań wskoczyliśmy na pierwsze miejsce. Nie pozostało nic innego jak wygrać i odskoczyć rywalom na trzy punkty. 

Mecz toczył się pod dyktando INTERU, który zepchnął przyjezdnych do obrony. Wyprowadzamy szereg ataków, jednak pod polem karnym podejmujemy złe decyzje, ostatnie podania są niecelne, bądź na drodze staje nam bramkarz Borkovii, broniąc kilka kapitalnych strzałów. Na bramki czekamy do 25 minuty, kiedy to H. Dziura daje nam prowadzenie. W 35 minucie podwyższa M. Baran i do przerwy prowadzimy 2:0

Druga połowa to niemal kopia tej pierwszej. Atakujemy, atakujemy i nic nie wpada. W 61 minucie wynik podwyższa Mateusz Papiernik i jest po meczu. Więcej bramek, pomimo dogodnych okazji kibice już w tym meczu nie zobaczyli.

Cieszy kolejna wygrana, która daje nam miano jedynej na ten moment drużyny niepokonanej w lidze. Znów przyszło nam grać w ciężkich warunkach. Pogoda coś nie rozpieszcza kibiców w Gnojnicy. Przed nami mecz z rezerwami Lechii


Postrzelali w Zagorzycach

Kolejne spotkanie zakończone zwycięstwem. Tym razem rywal zza miedzy. Płomień po powrocie do rodziny piłkarskiej boryka się z własnymi problemami. Trwa kompletna przebudowa tego zespołu. INTER dość szybko bo już w 4minucie po premierowej bramce w drużynie seniorów D. Pazdana wychodzi na prowadzenie. W 12 minucie mamy wyrównanie, jednak później rządził już INTER, który w pierwszej połowie strzelił jeszcze 6 bramek. W tej części gry dwukrotnie na listę strzelców wpisali się A. Frydło oraz R. Świerad,  zaś  po jednym  trafieniu dołożyli  M.  Baran oraz  Mateusz Papiernik,  który  po ponad  roku  przełamał swoją  niemoc strzelecką.

Po przerwie w ciągu 3 minut zrobiło się już 10:1 na naszą korzyść. Za strzelanie wziął się H .Dziura, który zdobył dwie bramki (w późniejszym czasie dorzucił jeszcze jedno trafienie) oraz kapitalną bramkę strzelił J. Posłuszny, który huknął z dystansu a piłka odbijając się od poprzeczki wpadła do bramki.  Dwa gole w tym meczu zdobył jeszcze R. Sroka, który wykończył dokładne rozegranie kolegów.

Wygrywamy wysoka ale mecz do końca nie był idealny. W pierwszych 15 minutach szwankowała nieco obrona a i do środka można się przyczepić. Później było już O.K. Wiemy co było powodem, także w następnych spotkaniach na pewno to poprawimy. Rozpędzeni czekamy na Borkovię. Po dwóch wyjazdach chcemy w końcu zagrać dla kibiców w Gnojnicy w dobrych warunkach. Nie w takich jak z Koroną Góra Ropczycka.


Stadion Olimpii odczarowany
Gdzie jak gdzie ale w Nockowej my grać nie potrafimy. Przeważnie na tym gorącym terenie tracimy punkty, jednak 10 września miało być inaczej. Jechaliśmy jak zwykle po pełna pulę wierząc, że w końcu uda nam się wygrać.

Pierwsze 20 minut to INTER jakiego nie chcemy oglądać. Pełno nerwowości, niecelne podania i głupie straty. Impuls do walki dał M. Baran, który po lewej stronie przeprowadził kilka ataków a w 25 minucie wyprowadził nas na prowadzenie. W 35 minucie było już 0:2 po bramce R. Świerada, który huknął z dystansu. Dobrze pomiędzy słupkami sprawował się B. Stec, który wybronił kilka sytuacji a w jednej z nich z pomocą przyszła poprzeczka.

W dugą połowę wchodzimy z nastawieniem na podwyższenie wyniku i pełnej kontroli nad spotkaniem, jednak zamiast zarządzać spotkaniem podajemy dłoń przeciwnikowi. W 55 minucie gospodarze mają rzut karny, który jednak broni Benek. Dwie minuty później po niebezpieczny zagraniu czerwoną kartkę otrzymuje D. Dziewit a w 62 minucie Nockowa po trafieniu J. Pazdana łapie kontakt. Zaczynają się schody. Rywal poczuł krew i ruszył do ataków. Znów sytuację sam na sam broni niezawodny w tym dniu nasz bramkarz, który wyrasta na bohatera dnia. Udaje nam się przetrwać trudne momenty i znów wracamy do swojej gry co dokumentujemy bramka na 3:1. Strzelcem ponownie R. Świerad. Do końca już pewnie kontrolujemy przebieg spotkania mając nawet sytuacje na podwyższenie i zwycięsko wychodzimy z tego pojedynku.

Mecz stal na dobrym poziomie. Było dużo składnych i szybkich akcji. Kibice nie mogli narzekać na nudę. Przed nami starcie w derbowym pojedynku z Płomieniem Zagorzyce. Rywal zza miedzy jeszcze w tym roku nie punktował ale derby to derby. W pełni skoncentrowani podchodzimy do tego pojedynku i nie lekceważymy przeciwnika.


Drugi szczebel pokonany. Derby dla INTERU

Cel jaki postawiła sobie drużyna na starcie rozgrywek jest jeden. Przede wszystkim bawić się piłką ciesząc postawą kibiców INTERU oraz próbować pokonywać kolejnych rywali by na koniec rundy stanąć na najwyższym szczeblu ligowej tabeli i walczyć o awans do klasy A.

Derbowe spotkanie odbywało się w ciężkich warunkach. W pierwszej połowie nad stadionem szalała burza a grząskie boisko przeszkadzało w grze. Znakomicie w derby weszli gospodarze. Już w 6 minucie R. Świerad wyprowadza INTER na prowadzenie. Ten zawodnik już przed przerwą zalicza klasycznego hattricka zdobywając trzy bramki. W 12 minucie podwyższa A. Stec i mecz zaczyna się układać po myśli miejscowych Pomiędzy 30 a 34 minutą mamy dwa karne. Pierwszego na 3-0 wykorzystuje R. Świerad a drugiego na korzyść Korony M. Bielak. Dziadek (M. Kołbuc), który wyjątkowo pod nieobecność B. Steca bronił bramki Interu bliski był obrony tego karnego jednak piłka poszła pod pachą bramkarza. W 40 minucie wynik podwyższa wspomniany już R. Świerad.

Po przerwie deszcz ustępuje. Pierwsze minuty należą do Korony, która jednak nie potrafi zniwelować strat. Z biegiem czasu INTER znów staje się groźny. Są sytuację i jedną z nich na bramkę zmienia M. Baran ustalając wynik spotkania na 5:1. Od 60 minuty gramy w przewadze po dwóch napomnieniach dla zawodnika z Góry Ropczyckiej. Strata przeciwników powinna być większa, jednak arbiter po jednym z niebezpiecznych wejść oszczędził zawodnika gości pozwalając mu grać do 90 minuty. 

Cieszą punkty oraz brak kontuzji, o które na tak grząskim boisku nie trudno. Mamy 6 punktów i do Nockowej pojedziemy po kolejne 3. Nie lubimy tam grać ale  w końcu tam wygrajmy


Zwycięstwo na inauguracje

W ostatnim tygodniu sporo się działo. Po wycofaniu się rezerw Kaskady Kamionka diametralnie zmienił się sezon. W poniedziałek dokonano ponownego losowania i zamiast grać z LZS Mała Inter na pierwszy pojedynek miał udać się do Klęczan. 

Początek spotkania to nasz napór. Składne akcje, mnóstwo strzałów ale nie celnych i znakomita sytuacja J. Posłusznego, który marnuje setę. Po drugiej stronie biska trzy groźne kontrataki, które również nie przyniosły gola. 

W 50 minucie A. Frydło wyprowadza INTER na prowadzenie. Są sytuacje na podwyższenie, jednak brakuje trafienia, które zabiłoby mecz  toczony w bardzo wielkim upale. W jednym z ataków gospodarzy desperackiej obrony poza polem karnym podjął się B. Stec. Ostatecznie po konsultacji z arbitrem liniowym, na którego spadła wielka presja ze strony Plonu sędzia główny uznał, iż Benek zagrał ręką za co ukarał go czerwona kartką. Nie chcę oceniać tej sytuacji. Benek twierdzi że ręki nie było, arbiter do końca nie widział ale zasugerował się ułożeniem rąk naszego bramkarza. Trudno decyzja dla nas bolesna ale musimy się z nią pogodzić. Między bramkami staje Dominik Pazdan, który swymi interwencjami z końcówki meczu uratował nam punkty. Gospodarze zwietrzyli swe szanse, jednak poza stałymi fragmentami gry nie stworzyli sobie akcji bramkowej. Po jednym z rzutów wolnych  Dominik wyciągnął okienko, dobitkę sparował nad poprzeczką. Chwile później przed utratą bramki uchroniła nas poprzeczka. Po drugiej stronie boiska też dużo się działo. Swoje sytuacje mieli H. Dziura oraz R. Świerad. Ten ostatni strzałem z wolnego również obił poprzeczkę.

Trzy punkty wywalczone. Ciężki mecz, niby z wielką przewagą jednak brakowało jej udokumentowania. Przed nami derby z Koroną Góra Ropczycka. Zaczynamy od zwycięstwa więc teraz powinno zejść z zawodników niepotrzebne ciśnieni a dobra gra zaprocentuje kolejnymi zwycięstwami. Zresztą przed derbami mobilizacja sama przychodzi.